Szkoły języków obcych

11 września, 2009

nauka angielskiego

Zamieszczony przez: admin w: Kursy językowe

Niedawno zacząłem szukać pracy. Jako że jestem już po maturach mam prawie cały maj, czerwiec, lipiec, sierpień i wrzesień aby poświęcić na zbieranie środków utrzymania przez pierwsze miesiące studiów. Poszukiwania rozpocząłem jak zwykle, tradycyjnie od przeglądania gazety. Niestety, jak to w gazecie, więcej ogłoszeń dawali reklamujący się pracownicy, niż pracodawcy proponujący zatrudnienie. Postanowiłem zatem skorzystać z sieci, tam na pewno znajdzie się jakieś zajęcie dla świeżo upieczonego maturzysty. Rozesłałem swój życiorys w kilka miejsc, miedzy innymi do Telekomunikacji Polskiej S.A ubiegając się o prace w charakterze telemarketera, do sieci sklepów Biedronka i wiele innych.

Jednak najbardziej zaintrygowało mnie ogłoszenie zaczynające się od słów: „nauka angielskiego…”. Głównie chodziło o to, że nie wymagali żadnego doświadczenia zawodowego, i odpowiadała im znajomość tylko niektórych, podstawowych zwrotów po angielsku. Pomyślałem, że pewnie to jakiś przekręt, że pewnie jakąś grupę przedszkolaków będzie uczył ktoś bez kwalifikacji żeby zaoszczędzili na tym pracodawcy. To było coś dla mnie, z ochotą ruszyłem na rozmowę kwalifikacyjną, która trwała około 15 minut. Miałem zacząć od razu! Wtedy strzelił mnie piorun, szefowa przyniosła mi fartuch i mop, i uprzedziła, że pan Mustafa nie umie polskiego, wiec gdy będę sprzątać jego klasę wykorzystam swoją znajomość języka…Poczułem się jak Polak na wyspach…

Brak odpowiedzi na "nauka angielskiego"

Komentowanie zostało wyłączone.